poniedziałek, 26 grudnia 2011

Zaczaruj mnie ... kolorami!

Święta, święta i po świętach :) Tyle czasu się do nich przygotowujemy, a mijają tak szybko. Zanim się obejrzymy zaczynają się posezonowe wyprzedaże a wraz z nimi wielkimi krokami zbliża się sylwester. I tu rodzą się odwieczne pytania: w co ja się ubiorę? Jakie buty? Torebka? Dodatki? Jaki makijaż? Tak ... Te same dylematy i jak zwykle brak pomysłów. Nie dość, że na prezenty wydałyśmy dużo pieniędzy, to jeszcze trzeba się szałowo zaprezentować na domówce u znajomych czy na wystawnym balu.
Co zrobić, żeby nie stracić ostatnich oszczędności i mieć coś czego będziemy używały nie tylko od święta? Kupić uniwersalny kosmetyk!

Świetnie wszystkim znany Duraline, który można nabyć w Inglocie za zawrotną sumę 19 złotych jest produktem wielofunkcyjnym.



Producent na opakowaniu nadmienia jedynie, że Duraline to płyn, który umożliwia aplikację na mokro sypkich i prasowanych cieni do powiek podkreślając głębię koloru i przedłużając trwałość makijażu. Jednak z mojego doświadczenia wiem, że Duraline można zastosować też jako:

  • eyeliner - zmieszaj na plastikowej lub foliowej podkładce odrobinę dowolnego cienia do powiek i kroplę Duraline. Nanieś skośnym pędzelkiem mieszaninę na powiece tuż przy linii rzęs.
  • utrwalacz szminki/błyszczyka - nanieś na usta palcem trochę Duraline. Odczekaj aż produkt wyschnie. Nałóż dowolną szminkę, odciśnij nadmiar chusteczką higieniczną, a następnie nanieś drugą warstwę.
  • baza pod cienie do powiek - na powiekę nakładamy palcem Duraline i czekamy aż wyschnie. Na tak "zagruntowaną" skórę możemy nakładać nawet marnej jakości cienie, dzięki czemu nie będą one się rolowały w załamaniu, a ich kolor będzie bardziej soczysty i intensywny
  • baza pod korektor - kiedy zależy nam, aby w danym miejscu korektor wytrzymał cały dzień bez poprawek najpierw nakładamy Duraline na wybraną okolicę, a następnie (po wyschnięciu) korektor i puder.
  • pomoc przy makijażu brwi - jeśli posiadasz grzywkę lub masz tendencję do przecierania ręką okolicy czoła, a jednocześnie wykonujesz makijaż brwi, to przed przystąpieniem do niego nałóż na włoski Duraline, a następnie je przyciemnij. Nic się nie rozmaże w ciągu dnia, a brwi staną się wodoodporne.
  • dodatek do tuszu do rzęs, który uczyni go wodoodpornym - do opakowania tuszu do rzęs dodaj 1 lub 2 krople Duraline. Dzięki temu Twoja maskara nie odbije się ani na górnej, ani na dolnej powiece, wytrzyma całą noc, pot i łzy (oczywiście te ze szczęścia)
Tak naprawdę to ogranicza nas tylko indywidualna fantazja. Z Duraline można zrobić w zasadzie wszystko i wcale nie trzeba od razu kupować połowy drogerii, aby wyczarować sylwestrowy makijaż. Kosmetyki codziennego użytku też mogą wspaniale wyglądać na imprezie!

A tak prezentuje się na skórze porównanie cienia bez bazy, nałożonego na sucho i cienia do powiek zmieszanego z Duraline:

A teraz kilkanaście inspiracji makijaży, które można wykonać z użyciem Duraline zmieszanego z cieniem do powiek i wykorzystania go jako eyelinera. Bo po co kupować kolorowe eyelinery, skoro prawdopodobnie nigdy później ich już nie użyjemy?



















poniedziałek, 19 grudnia 2011

Skóra w przeciwieństwie do nas nie pragnie zimy (nowy cykl w Fabryce Urody)

Zimno. Sucho. Ogrzewanie. Wiatr. Klimatyzacja. Co czujesz? Jak ma się Twoja skóra? 
Swędzi, jest napięta, podrażniona i ściągnięta? To nie jest przyjemne. A czasem nawet boli.
Jak sobie z tym problemem poradzić i nie zbankrutować? Co jest skuteczne, a co możemy sobie z góry podarować?
Specjalnie w ramach zbliżających się świąt otwieram dla Was nowy cykl w Fabryce Urody pod szyldem:


Pod tym hasłem będą zamieszczane konfrontacje kosmetyków, które są skierowane do specyficznych problemów skóry, z różnych półek cenowych i o rozbieżnym działaniu. Celem jest wyłonienie faworyta i uchronienie się od kupna bubla, który po paru dniach trafi do kosza.

Dziś (jak zapewne już się domyśliłyście po wstępie) do walki staną dwa kremy nawilżające:

1. Biotherm Aquasource
vs. 

2. Avon Anew Aqua Youth



Zacznijmy od opisu producenta (dla ciekawskich):

1. Aquasource 24-godzinne głębokie nawilżenie, bogaty krem do skóry suchej z Wodą Komórkową Czystego Planktonu Termalnego
Innowacja: Wyjątkowe połączenie Wody Komórkowej Czystego Planktonu Termalnego i Mannozy w celu głębokiego nawilżenia kilku warstw komórkowych skóry. Biotherm stworzyła nową formułę Aquasource, 1-szego bogatego kremu dla długotrwałego i głębokiego nawilżenia. Widoczny rezultat: 24-godzinne nawilżenie skóry, promienna cera i wyjątkowe uczucie komfortu.Odpowiedni dla skóry wrażliwej. Bez parabenów.
Cena: 165 zł.
Pojemność: 50 ml.

2. Naukowcy Avon, wykorzystując swoją wiedzę, doświadczenie i mądrość natury opracowali technologię H2O Power, która pomaga komórkom skóry w pełni wykorzystać moc działania wody. Anew Aqua Youth, kosmetyki doskonale rozumiejące potrzeby skóry, to klucz do zachowania młodego wyglądu na długi czas.
Aby skóra była jędrna, elastyczna i pełna blasku należy o nią właściwie dbać. Kompleksową pielęgnację zapewnią skórze kosmetyki z linii Anew Aqua Youth. Dzięki unikalnej technologii –H2O Power, wykorzystującej dobroczynne działanie wody, zapewniają skórze silne nawilżanie, docierając również w głąb skóry. Pomagają także zachować optymalny poziom wody w komórkach skóry, dzięki czemu mogą one właściwie funkcjonować i wykazywać odporność na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych.

Żel-krem o lekkiej konsystencji zapewni skórze odpowiedni poziom nawilżenia przez całą dobę, a także zredukuje widoczność linii czy zmarszczek, które powstały w skutek wysuszenia skóry. Aż 97% kobiet stwierdziło, ze po zastosowaniu kosmetyku ich skóra była wyraźnie nawilżona, a uczucie ściągnięcia skóry minęło.* Dzięki swoim właściwościom przywracającym skórze odpowiednią równowagę wodną, żel-krem pozwala zachować młody wygląd.
*na podstawie 2-tygodniowego badania konsumenckiego 09-193 na grupie 118 osób.
Cena regularna: 45 zł 

Pojemność: 50 ml

Ocena:
1. Konsystencja
Biotherm: gęsta, kremowa, bogata vs. Anew: żelowa, wodnista, lejąca (tu wygrywa zdecydowanie Biotherm)
2. Zapach
Biotherm: naturalny, delikatny, nie czuć nic sztucznego, perfumowanego vs. Anew: mocno perfumowany, ale przyjemny (kolejny plus dla Biotherm)
3. Wydajność
Biotherm: wydajny, niewielka ilość wystarczy do rozprowadzenia na twarzy i szyi vs. Anew: również bardzo wydajny (Anew i Biotherm - remis)
4. Opakowanie
Biotherm: solidne, szklane, trochę  za ciężkie, estetycznie wykonane vs. Anew: solidne, szklane, przyjemne dla oka (remis)
5. Cena
Biotherm: bardzo wygórowana jak na kosmetyk codziennego użytku vs. Anew: można przeboleć (plus dla Anew)
6. Działanie - nawilżanie
Biotherm: Po nałożeniu bardzo relaksuje skórę, daje ukojenie, uelastycznia, wygładza. Rano skóra wygląda na wypoczętą. Co ciekawe, po przebudzeniu nawilżenie jest nadal bardzo wyczuwalne, ale brak jest tłustego filmu na skórze. Nie zapycha. Nie powoduje żadnych nowych niespodzianek. Jest pierwszym kremem, który nie nawilża jedynie powierzchnię skóry. Czuję, że naprawdę wnika głębiej. Po paru dniach skóra wygląda o niebo lepiej. Nie łuszczy się. Nie jest ściągnięta. Nie szczypie, nie swędzi.
Anew: Na początku - bomba. Mój entuzjazm słabnie z każdym nowym dniem. Po nałożeniu skóra jest bardzo dobrze nawilżona, gładka, napięta. Rano efekt niknie. Ale to nie wszystko. Mam wprost wrażenie, że skóra jest jeszcze bardziej sucha niż przed nałożeniem kremu dnia poprzedniego! Dodatkowo zapycha. Nie robi kompletnie nic, a jeszcze szkodzi. Na razi idzie w odstawkę. Na dłuższą metę nie dam rady i trafi zapewne do kosza.
Maksymalna możliwa liczba punktów do uzyskania: 6
Anew: 3
Biotherm: 5 (zwycięzca!)
Zdecydowanie polecam Biotherm. Wiem, wiem. Kosztuje majątek. Ale jako że mamy święta za pasem warto stworzyć pomocną Mikołajowi wish listę i wpisać na nią ten wynalazek. Zwłaszcza, że teraz wyszły świąteczne zestawy Biotherm (dla skóry suchej i mieszanej), w których w cenie samego kremu znajdziemy:
  • krem do twarzy 50 ml
  • tonik 125 ml
  • piankę myjącą 50 ml
  • elegancki srebrny woreczek-sakiewkę, który może służyć jako kosmetyczka lub miejsce na różne drobiazgi


Wszystko jest umieszczone w poręcznym kartoniku, który łatwo zapakować jako prezent. Gwarantuję, że będziecie zadowolone, a Wasza skóra się odwdzięczy. I teraz i za parę lat, kiedy koleżanki będą przeklinały czas używania Nivei.


Za niedługo nowy wpis. Nie zostawię Was już tak długo samych. Obiecuję!

czwartek, 17 listopada 2011

"Anonimowi Czekoholicy nie istnieją, bo tego nałogu nikt nie chce rzucić"

Każda z nas chce być piękna. I szczupła. Szczęśliwa? Jak najbardziej. Ale ktoś kiedyś powiedział, że nie można mieć wszystkiego... Że wszystko to co dobre jest albo złe, niemoralne, albo tuczące... Prawda. A głównym winowajcą jest CZEKOLADA.


Ale kto potrafi sobie jej odmówić? To nie lada wyzwanie. Jednak podjęłam się tego karkołomnego zadania w lipcu tego roku i jak do tej pory nie dałam za wygraną. Chociaż jest bardzo ciężko. 

W końcu odkryłam, że z czekolady wcale nie trzeba rezygnować. No, może nie dosłownie. Chwała mądrej głowie, która pomyślała o kobietach uzależnionych od czekolady i stworzyła kosmetyki o tym zniewalającym zapachu. 

I teraz wyobraźcie sobie ... Lejąca się, aksamitna, płynna brązowa błogość spływająca na Wasze ciało. Ciepły dotyk, który pozwala zapomnieć o problemach minionego dnia ... Zapach, który odpręża, relaksuje, przenosi w krainę w której wszystko wydaje się proste i łatwe ... Miło, prawda? I to wszystko może stać się w Waszej łazience. Właśnie teraz. Bo kto powiedział, że to normalne mieć jesienną depresję? Stanowczo, zdecydowanie, powiedzmy jej nie.

A oto mali pomocnicy, których ochrzciłam zacnym mianem "Czeko-zestawu" na jesienną chandrę:

1. I love ... chocolates & oranges - peelingujący żel pod prysznic
TK Maxx, Cena: 11,99 zł.
Cudowny zapach czekolady z nadzieniem pomarańczowym. Tworzy gęstą pianę. Świetnie złuszcza naskórek, jednocześnie pozostawiając skórę gładką i nawilżoną.

2. FARMONA - Sweet Secret - Czekoladowe masło do ciała (ciemna czekolada i orzech pistacji)
Cena: ok. 14 zł.
Ma gęstą konsystencję i obłędny zapach! Doskonale nawilża i wygładza. Na bardzo, bardzo długo. Zapach jest odczuwalny nawet po kilku godzinach, ale nie jest duszący. Nie ma się co obawiać, że kogoś zemdli. Regularnie stosowane poprawia koloryt skóry.



3. Face mask by H&M (Rich chocolate) - maska do twarzy
Cena: 4,90 zł.
Nie dajcie się zwieść napisowi na opakowaniu, jakoby maska była nawilżająca. Jest oczyszczająca, ponieważ zawiera sól z Morza Martwego. Dodatkowo w skład wchodzi masło kokosowe i shea. Idealna na czas leniwego wylegiwania się w wannie, ponieważ ciepło wspomaga jej działanie.

Gotowe na relaks? Zatem zamiast kubka zapraszam do całej wanny z gorącą czekoladą...

środa, 9 listopada 2011

BARWA - Siarkowa Moc - Antybakteryjny krem matujący


BARWA - Siarkowa moc - Antybakteryjny krem matujący

  • błyskawicznie i trwale matuje
  • zwalcza wypryski
  • chroni przed promieniami UV
Polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrana kompozycja składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem matuje na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd.


Składniki aktywne:

  • siarka - działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, reguluje pracę gruczołów łojowych zmniejszając wydzielanie sebum
  • krzemian glinowo - magnezowy - nadaje skórze matowy, pudrowy wygląd utrzymujący się przez wiele godzin
  • tlenek cynku - jest filtrem promieniochronnym UVA i UVB, działa ściągająco i antyseptycznie
  • multifruit extract - działa antybakteryjnie i keratolitycznie, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, a także przyspiesza złuszczanie obumarłych komórek naskórka oraz redukuje blizny potrądzikowe
  • naturalne pochodne oliwy z oliwek - delikatnie nawilżają i natłuszczają skórę nadając jej gładkość i elastyczność
  • alantoina - regeneruje i przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, łagodzi i koi podrażnienia, a także nawilża, wygładza i zmiękcza skórę
  • masło shea - chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, wygładza skórę czyniąc ją miękką i aksamitnie gładką.
Sposób użycia:

Na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy nanieść niewielką ilość kremu, delikatnie wmasować do całkowitego wchłonięcia. Stosować codziennie. Krem stanowi idealną bazę pod makijaż.


Moja opinia:
Plusy:
+ ładny, owocowy zapach
+ gęsta konsystencja (przypomina masło do ciała)
+ bardzo wydajny
+ bogaty skład
+ najlepsze właściwości matujące spośród dotychczas testowanych przeze mnie kremów
+ szybko się wchłania
+ pudrowe wykończenie
+ napina skórę, wygładza, ściąga pory
+ cena

Minusy:
- może wysuszać skórę u osób z cerą wrażliwą
- mało trwałe opakowanie
- zawiera parabeny (chociaż mi to osobiście nie przeszkadza)
- nie zauważyłam właściwości antytrądzikowych
- nie współgra ze wszystkimi podkładami

Podsumowując:
Pomimo kilku minusów z czystym sumieniem polecam dla bardzo wymagającej, tłustej, błyszczącej się cery. Chowa się przy nim La Roche Posay Effaclar K i M, które wcześniej uwielbiałam (chociaż w redukcji zmian trądzikowych radzą sobie o niebo lepiej niż Siarkowa moc). Skóra nie błyszczy się przez kilka godzin, co przy innych kremach jest wręcz niemożliwe. Nie będzie odpowiadał tym o bardzo niewielkiej nadprodukcji sebum, z cerą naczynkową lub wrażliwą, delikatną. Również trzeba zwrócić uwagę na używany  podkład. W połączeniu z takim, który również silnie matuje będzie smużył, tępo się rozprowadzał. Jednak za tak niewielką cenę może sobie na niego pozwolić każda z nas. Spróbować nie zaszkodzi, a wyrzucić nie będzie szkoda (chociaż jest to bardzo mało prawdopodobne). 
Odsyłam do strony Wizaż.pl niedowiarków, aby zobaczyli zbiorowe zachwyty nad polską firmą, która wyprodukowała bardzo dobry kosmetyk.

Cena: ok. 15 zł.

wtorek, 1 listopada 2011

Nowości w kosmetyczce


Witam,
dzisiaj szybki wpis z nowościami zakupionymi ostatnio w Rossmannie:
1. Max Factor - Lasting Performance - 102 pastelle
Podkład o przedłużonej trwałości. Lilo polecała, rozpływa się wprost nad nim. A że ja nie kupuje zazwyczaj tego samego podkładu 2 razy (strasznie jestem w stosunku do tego kosmetyku wymagająca), więc padło na ten. Cena: 48,99 zł.


2. Syoss - Anti-Grease Dry Shampoo
Suchy szampon dla szybko przetłuszczających się włosów.
Nie czarujmy się - nie zawsze mamy czas i ochotę na mycie czupryny. Moje włosy są obecnie najdłuższymi w całym moim życiu i wymagają codziennego kontaktu z szamponem. Od czasu do czasu mogę dać im trochę odpocząć. Bardzo liczę na ten cudowny spray. Oby się sprawdził. Jak dostanę łupieżu to pozywam Schwarzkopfa :P 
Cena: 10,69 zł

sobota, 29 października 2011

Dermika - Nocne życie - ekspresowa maseczka bankietowa pod makijaż

Witajcie,
Wiem, wiem. Tęskniliście, prawda? :) Po prawie miesiącu nieobecności trzeba się usprawiedliwić ... Mamy teraz z Lilo dosyć gorący okres i każda z nas wróciła po dłuższej przerwie do swoich obowiązków. Pomimo nawału pracy postaramy się jednak raczyć Was przynajmniej raz w tygodniu nowym wpisem na blogu. Z racji tego, że zaczynam dostawać w realu dowody tego, że ktoś jednak nas czyta, wierzę że uda mi się dostatecznie mocno zmotywować do regularnej pracy.
A dzisiaj recenzja ...


Dermika - Nocne życie (Night life)
Maseczka ekspresowo liftingująca do każdego typu cery. Błyskawicznie napina i wygładza skórę, odmładzając i odświeżając wygląd twarzy. Usuwa objawy zmęczenia i poprawia trwałość makijażu. Idealna do cery dojrzałej jako SOS przed wyjściem.
Sposób użycia:
Maseczkę nałożyć na skórę PO UŻYCIU kremu pielęgnacyjnego. Pozostawić do wchłonięcia na 5 - 10 minut. Ewentualne resztki preparatu usunąć, przyciskając do skóry suchą chusteczkę higieniczną, wykonać makijaż. Uwaga! Otwartą saszetkę zużyć jednorazowo! Można stosować nawet codziennie.


Moja opinia:
Plusy:
+ nadaje się do każdego typu cery
+ świetnie wygładza skórę
+ napina
+ pory są niewidoczne (całkowicie!)
+ ma piękne złote drobinki, które pozostają na skórze po usunięciu maseczki. Bardzo ładnie rozświetlają makijaż
+ MAKIJAŻ NA NIĄ NAŁOŻONY WYTRZYMUJE CAŁĄ NOC
+ SKÓRA NIE WYMAGA ABSOLUTNIE ŻADNYCH POPRAWEK
+ BRAK BŁYSZCZENIA NAWET U OSÓB Z SILNIE TŁUSTĄ CERĄ

Minusy:
- maseczka zapakowana w trochę niewygodną saszetkę, ale może to być plus, bo jest łatwa do przewożenia i  nie szkoda ją wyrzucić jeśli kogoś uczuli
- stosunek ceny do pojemności

Podsumowując: IDEAŁ! Zawsze jak jestem w drogerii ją kupuję. Jest niezastąpiona przed wszystkimi ważnymi dla mnie imprezami. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło jej zabraknąć w mojej kosmetyczce. Mam bardzo duży problem z błyszczeniem się skóry (bibułki matujące, puder i krem są moim must have). Po nałożeniu tej maseczki problem znika całkowicie! Piękna, gładka, matowa skóra - czyli to o czym każda z nas marzy. Bez poprawek, bez stresu, że twarz wygląda jak bombka bożonarodzeniowa. Naprawdę warto spróbować. Gwarantuję, że żadna z Was się nie zawiedzie.

Cena: ok. 5 zł.

niedziela, 2 października 2011

Zakupy apteczne

Witajcie :) Dzisiaj wybrałam się do mojej ulubionej apteki i zaopatrzyłam się w kilka rzeczy. Pierwsza z nich to kapsułki Dermogal A+E, o których czytałam wiele pozytywnych recenzji, które możecie przeczytać tutaj. Jest to doskonały kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry, zwłaszcza skóry wrażliwej z problemami (trądzik pospolity, trądzik różowaty, atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry, nadmierne złuszczanie skóry, nadwrażliwość na różne czynniki). Ja będę go testowała pod względem nawilżania i dam znać jak się sprawował. Opakowanie zawiera 48 kapsułek w kształcie rybki.




Kolejnym zakupionym kosmetykiem jest mój ulubiony balsam do ust Tisane, który super wygładza i nawilża usta, do tego cudownie pachnie. Jest w sam raz na zimne dni! Recenzje tutaj.



A teraz..powiem Wam..każdy podobno ma jakiegoś bzika, mam i ja! na punkcie Ziaji! Jest to nasza polska firma, produkty są tanie i można znaleźć wśród nich prawdziwe perełki! Ja co chwilę znajduję coś nowego i moim najnowszym odkryciem są maski do włosów. Pierwsza z nich, INTENSYWNA ODBUDOWA- to już moje drugie opakowanie i jestem nią zachwycona! Dziś kupiłam też inną - INTENSYWNE WYGŁADZANIE, jak wypróbuję to napiszę recenzję każdej z nich.



Pozdrawiam, miłej niedzieli :)